W obrocie między przedsiębiorcami obowiązuje szeroka swoboda umów, a ochrona słabszej strony jest znacznie węższa niż w relacjach z konsumentami. To oznacza, że niekorzystne postanowienie podpisane w umowie B2B zwykle po prostu wiąże. Poniżej pięć obszarów, w których ryzyko kontraktowe koncentruje się najczęściej.
1. Kary umowne bez limitu i bez symetrii
Kara umowna (art. 483 i nast. Kodeksu cywilnego) jest standardowym narzędziem zabezpieczenia zobowiązań niepieniężnych. Ryzyko zaczyna się tam, gdzie kary są zastrzeżone tylko na rzecz jednej strony, nie mają górnego limitu albo są oderwane od realnej szkody. Warto sprawdzać, czy umowa przewiduje łączny pułap kar, czy kara nie została zastrzeżona za samo odstąpienie od umowy oraz czy druga strona nie zastrzegła dodatkowo prawa dochodzenia odszkodowania przewyższającego karę.
2. Ograniczenie odpowiedzialności działające w jedną stronę
Postanowienia ograniczające odpowiedzialność do określonej kwoty albo wyłączające odpowiedzialność za utracone korzyści są w B2B powszechne i co do zasady dopuszczalne. Problem pojawia się, gdy limit chroni tylko dostawcę, a klient odpowiada bez ograniczeń, albo gdy limit jest ustawiony nieproporcjonalnie nisko wobec wartości kontraktu i możliwej szkody. Granicą swobody pozostaje art. 473 § 2 Kodeksu cywilnego: nie można skutecznie wyłączyć odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną umyślnie.
3. Wypowiedzenie: kto może wyjść z umowy i jak szybko
Asymetria zasad wypowiedzenia bywa mniej widoczna niż kary umowne, a potrafi ważyć więcej. Typowe konstrukcje ryzykowne to umowa zawarta na czas określony bez żadnej możliwości wcześniejszego wyjścia dla jednej strony, prawo wypowiedzenia bez podania przyczyny zastrzeżone tylko dla kontrahenta oraz automatyczne przedłużenia z krótkim oknem na złożenie oświadczenia. Przy usługach ciągłych warto też sprawdzić, co dokładnie dzieje się z danymi i rozpoczętymi pracami po ustaniu umowy.
4. Prawa autorskie: przeniesienie, licencja i pola eksploatacji
W umowach na prace kreatywne, wdrożeniowe i IT kluczowe jest, czy zamawiający nabywa autorskie prawa majątkowe, czy tylko licencję, a jeśli licencję, to jaką. Polskie prawo autorskie wymaga dla przeniesienia praw formy pisemnej i wyraźnego wymienienia pól eksploatacji. Częsty błąd po stronie zamawiającego to brak uregulowania praw zależnych i kodów źródłowych. Częsty błąd po stronie wykonawcy to przeniesienie praw do wszystkiego, łącznie z narzędziami i komponentami wykorzystywanymi w innych projektach.
5. Poufność szersza niż potrzeba
Zobowiązania do zachowania poufności są potrzebne, ale bywają pisane szerzej, niż wymaga tego interes stron: bezterminowo, z karą umowną za każde naruszenie i z definicją informacji poufnych obejmującą praktycznie wszystko. Rozsądny standard to jasna definicja, wyjątki dla informacji publicznie dostępnych i ujawnianych na żądanie organów, określony horyzont czasowy oraz kary proporcjonalne do wagi naruszenia.
Jak podejść do przeglądu w praktyce
Wspólny mianownik wszystkich pięciu obszarów to asymetria: postanowienie samo w sobie może być standardowe, a ryzykowne staje się wtedy, gdy działa tylko w jedną stronę. Dlatego przegląd umowy warto zaczynać od pytania, kto ponosi ryzyko w każdej klauzuli, a nie od pytania, czy klauzula brzmi znajomo. Narzędzia takie jak VAI Legal automatyzują dokładnie ten etap: analizują umowę klauzula po klauzuli, wskazują postanowienia przesuwające ryzyko i proponują zmiany z podstawą prawną, a decyzję zostawiają prawnikowi.