Analiza umowy przez sztuczną inteligencję budzi dwa pytania: czy narzędzie naprawdę rozumie polski kontekst prawny i czy prawnik może zweryfikować, skąd wzięła się każda wskazówka. Odpowiedź na oba zależy od tego, jak analiza jest zbudowana. Poniżej opisujemy podejście, które stosuje VAI Legal, bo te same kryteria warto przykładać do każdego narzędzia tej klasy.
Klauzula po klauzuli, nie cały dokument naraz
Umowa nie jest jednolitym tekstem, tylko zbiorem postanowień o różnym ciężarze. Kara umowna, ograniczenie odpowiedzialności, zasady wypowiedzenia i przeniesienie praw autorskich wymagają innego spojrzenia niż postanowienia porządkowe. Dlatego rzetelna analiza dzieli dokument na klauzule i ocenia każdą osobno: co postanowienie oznacza w praktyce, na czyją korzyść działa i czy odbiega od typowych standardów rynkowych dla danego typu umowy.
Taki podział ma jeszcze jedną zaletę: wynik da się zweryfikować. Prawnik nie dostaje ogólnego wrażenia o całej umowie, tylko listę konkretnych postanowień z konkretnymi zastrzeżeniami, które może po kolei przyjąć albo odrzucić.
Podstawa prawna przy każdej wskazówce
Największa słabość ogólnych narzędzi AI w pracy z umowami to wskazówki bez źródła. Sugestia w rodzaju „ta klauzula jest ryzykowna" jest bezużyteczna, jeśli nie wiadomo, z czego to ryzyko wynika. Dlatego każda uwaga w analizie powinna wskazywać podstawę: przepis Kodeksu cywilnego, wymogi RODO, regulacje sektorowe albo utrwaloną praktykę rynkową. Wskazówka z podstawą prawną jest punktem wyjścia do decyzji prawnika. Wskazówka bez podstawy jest tylko opinią maszyny.
Ocena ryzyka, która odróżnia drobiazg od problemu
W typowej umowie B2B większość postanowień jest neutralna. Sztuka polega na tym, żeby analiza nie zalewała prawnika uwagami o wszystkim, tylko wyraźnie oddzielała trzy kategorie: postanowienia zgodne ze standardem, postanowienia wymagające uwagi oraz postanowienia, które realnie przesuwają ryzyko na jedną stronę. Dzięki temu przegląd umowy zaczyna się od rzeczy najważniejszych, a nie od kosmetyki.
Propozycje zmian w trybie rejestruj zmiany
Wynik analizy powinien nadawać się do pracy, nie tylko do lektury. Praktyczny format to propozycje konkretnych zmian brzmienia klauzul przygotowane tak, jak robi to drugi prawnik: w trybie rejestruj zmiany, z możliwością eksportu raportu do PDF. Analiza obejmuje dokumenty w formatach PDF, DOCX i TXT, a od wgrania umowy do gotowego raportu mija kilka minut.
Bezpieczeństwo danych to warunek wstępny
Umowy to jedne z najbardziej wrażliwych dokumentów w organizacji. Minimalny standard dla narzędzia AI w tym obszarze to szyfrowanie w tranzycie i w spoczynku, logiczne odseparowanie danych każdej organizacji, przetwarzanie zgodne z RODO oraz przechowywanie danych wyłącznie w centrach danych na terenie Unii Europejskiej. Jeśli dostawca nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć, gdzie fizycznie trafiają dokumenty, to nie jest narzędzie do pracy z umowami.
Czego AI nie robi
Analiza AI nie zastępuje prawnika i nie stanowi porady prawnej. Nie zna kontekstu biznesowego negocjacji, historii relacji między stronami ani celu, dla którego umowa jest zawierana. Dobrze zaprojektowane narzędzie skraca etap, który pochłania najwięcej czasu: uważną lekturę i porównanie każdej klauzuli ze standardem. Decyzja, co z tym zrobić, pozostaje po stronie człowieka.